Liść laurowy w oczyszczaniu kości i stawów

Podstawową przyczyną zanieczyszczenia kości i stawów jest spożywanie nadmiernych ilości posiłków i niekorzystnych pokarmów. Niestrawione posiłki gniją tworząc toksyny, które osadzają się w stawach.
Przez długie lata nieprawidłowego odżywiania nagromadzony w organizmie kwas szczawiowy „cementuje” nasze stawy. Stawy tracą elastyczność i zaczynamy odczuwać bóle. Z początku odczuwamy bóle w stopach, kolanach, w stawach biodrowych.
Toksyny „wędrują” wzdłuż kręgosłupa do ramion, szyi, barków i palców rąk. Spróbujcie pokręcić głową a usłyszycie chrupanie – to kryształki toksycznych kwasów, które, usadowiły się w kręgosłupie.
Niezależnie od tego, ile kto ma lat, jest tylko jedna przyczyna utraty elastyczności stawów – zanieczyszczenia organizmu.

Oczyszczanie stawów należy przeprowadzić przez kolejne trzy dni, na co należy zużyć 15 g liścia laurowego. Podczas kuracji w miarę wydalania soli i piasku mocz może zmieniać barwę od zielonego do jasnoczerwonego. To normalne zjawisko. Po 7 dniach kurację oczyszczenia należy powtórzyć.
Pierwszy dzień – 5 g liścia laurowego drobno pokruszyć, wrzucić do 300 ml wrzątku, gotować na małym ogniu przez 5 minut, następnie wywar wlać do termosu i odstawić na 5 godzin, żeby się odstał. Następnie płyn przecedzić, przelać do naczynia i pić małymi łykami co 15 -20 minut w ciągu 12 godzin.
UWAGA ! Całego naparu od razu pić nie wolno, ponieważ można spowodować krwotok.

W drugim i trzecim dniu należy postępować tak jak w przypadku pierwszego dnia. W trakcie kuracji najlepiej nie spożywać produktów białkowych, czyli mięsa, jaj, mleka jego przetworów.

Należy się przygotować na to, że w trakcie kuracji kości i stawy mogą boleć jeszcze bardziej. Jest to jednak normalne zjawisko i świadczy o tym, że kuracja działa prawidłowo i następuje zdrowienie. Również jeszcze przez kilka dni po kuracji może występować ten efekt czym nie należy się przejmować.

http://www.era-zdrowia.pl/

Reklamy

Jarzębina

owoce_jarzebiny2Pod koniec lipca liczne owoce jarząbu pospolitego zaczynają dojrzewać, nabierając barwy pomarańczowej oraz czerwonej. Piękno owoców możemy podziwiać aż do października.
Lecznicze właściwości jarzębiny dotyczą przede wszystkim owoców, ale dawniej jako surowiec leczniczy wykorzystywano także kwiaty. Dobroczynne działanie owoców jarzębiny wynika z zawartości substancji aktywnie czynnych których nie brakuje w owocach oraz kwiatach. Zawiera flawonoidy, kwasy organiczne (m.in. winowy, sorbowy, jabłkowy), sorbinę, sole mineralne, garbniki, terpeny oraz witaminy- A, C, E, K, P. Zawartość witaminy C w owocach jarzębiny jest zbliżona do zawartości tej witaminy w owocach cytrusowych.

Niech nikomu nie przyjdzie na myśl konsumować surowe owoce. W takiej postaci są one szkodliwe, wręcz trujące. Zawartość sorbiny sprawia, że są bardzo gorzkie, a kwas parasorbinowy jest składnikiem wręcz trującym. Spożycie surowych owoców grozi zatruciem pokarmowym objawiającym się wymiotami oraz biegunką. Wysoka temperatura (wrzątek) oraz ujemna sprawiają, że owoce tracą swoje trujące właściwości oraz goryczkowy smak. W takiej postaci mogą być powszechnie stosowane do produkcji marmolad, dżemów, nalewek, popularnego jarzębiaka (wódki) po prostu na przetwory. Atutem owoców jarzębiny jest fakt, że wraz z przechowywaniem nie tracą swoich właściwości. Gdy owoce w pełni dojrzeją polecam zebrać sporo owoców, niech posłużą jako naturalny lek przeciw przeziębieniu. Właściwości lecznicze nie sprowadzają się wyłącznie do działań uodparniających i przeciwdziałających przeziębieniu. Nie sposób nie wspomnieć o ich dobroczynnym wpływie na układ moczowy, układ pokarmowy oraz właściwościach przeciwzapalnych, ściągających i przeciwmiażdżycowych. Biorąc pod uwagę układ moczowy to owoce jarzębiny jak również suszone ziele mają dobroczynny wpływ na poprawę stanu chorego w przypadku niewydolności nerek jak i kamicy nerkowej. Przy układzie pokarmowym działa przede wszystkim przy zaburzeniach trawienia oraz biegunce. Dla podniesienia skuteczności działania owoce jarzębiny łączy się z innymi roślinami o właściwościach leczniczych.
Jak już wspomniano, jako surowiec traktuje się przede wszystkim owoce oraz kwiaty. Te ostatnie pozyskuje się w okresie ich rozkwitu, a więc w miesiącu maju. Zebrany kwiatostan tak jak w przypadku większości suszonych ziół suszymy w zacienionym, ale przewiewnym miejscu po czym oddzielamy szypułki trąc je o sita. Owoce jarzębiny zbiera się w momencie ich pełnego dojrzenia i naturalnemu poddaniu pod działanie ujemnej temperatury, a więc po pierwszych przymrozkach. Zebrane owoce należy poddać intensywnemu suszeniu w suszarniach ogrzewanych. Początkowa temperatura powinna wynieść około 30°C, a po wstępnym przesuszeniu temperaturę podwyższa się nawet dwukrotnie.

Jak widać warto zaprosić drzewo jarząbu pospolitego do ogrodu. Jest mało wymagające, szybko rośnie i bez zbędnej opieki będzie rodzić mnóstwo owoców. Ze względu na swoją tolerancyjność uda się na większości gleb, niech tylko będzie miało słoneczne do półcienistego stanowisko, a pokaże na co je stać.

http://www.swiatkwiatow.pl/

Amarantus

amarantus1Amarantus (szarłat) należy do najstarszych roślin uprawnych świata. Jego niezwykłe walory odżywcze doceniali już Inkowie, Aztekowie oraz inne ludy prekolumbijskie. Wczasach współczesnych, uprawiany już nie tylko w krajach Ameryki Południowej, wzbudził zainteresowanie naukowców całego świata w nadziei, że przyczyni się do zmniejszenia problemu głodu na świecie.

Szarłat, chociaż wciąż jeszcze mało znany przez Polaków, uprawiany jest na świecie od wieków. Jego ojczyzną jest Ameryka Południowa. Był jednym z trzech ziaren (obok kukurydzy i fasoli) oddawanych jako lenno władcom ple­miennym. Dziś pola amarantusa spotkać można we wszystkich niemal zakątkach świata. Uprawia się go na większą skalę w obu Amerykach, w południowo-wschodniej Azji, w Afryce, w Rosji (okolice Sankt Petersburga) Kazachstanie i w Europie: w Niemczech, na Słowacji i w Polsce. Największe uprawy amarantusa znajdują się jednak w Ameryce, gdzie jest bardzo ceniony – wypieki z dodatkiem mąki amarantusowej, chleb, ciastka, makarony można znaleźć w wielu sklepach. Zwłaszcza, że dodatek mąki z amarantu-

Ziarno amarantusa zawiera wiele cennych biopierwiastków: żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas, a ich ilośćjest kilka razy większa niż w ziar­nach tradycyjnych zbóż. Nie zawiera glutenu. Nie bez znaczenia jest też duża zawartość witaminy E – witaminy „wiecznej młodości”, a także niektórych witamin z grupy B.

sa poprawia jakość wypieku, nadaje mu lekko orzechowy smak, przedłuża trwałość i wzbogaca w potrzebne organizmowi mikroelementy.

Rodzina Amarantaceae liczy sobie aż 60 gatunków, z czego tylko kilka nadaje się do uprawy. Większość z nich to uporczywe chwasty o niejadalnych nasionach i liściach, które dają się we znaki także polskim rolnikom. Niektóre odmiany – o pięknych amarantowych pióropuszach – uprawia się jako rośliny ozdobne.

Wprawdzie amarantus według klasyfikacji botanicznej nie jest rośliną zbożową, jednakże ze względu na to, że najczęściej wykorzystywaną jego częścią są nasiona, nazywany jest pseudozbożem.

Współczesne badania laboratoryjne potwierdzają mądrość starożytnych ludów. Okazuje się, że szarłat zawiera lekkostrawną skrobię, dużo łatwo przyswajalnego i wartościowego białka, cenne tłuszcze jedno- i wielonienasycone, wysoką zawartość błonnika oraz wiele cennych składników mineralnych.

WARTOŚCIOWE BIAŁKO

Amarantus jest źródłem cennego białka, zawierającego prawie wszystkie niezbędne dla organizmu aminokwasy. Przy tym zawartość białka jest znacznie wyższa niż w innych roślinach zbożowych, co więcej jest to białko o znacznym stopniu przyswajalności, którego ilość podczas obróbki termicznej się nie obniża. Ziarenka amarantusa bogate są w aminokwasy: lizynę, metioninę i tryptofan, które tylko w niewielkich ilościach występują w ziarnach innych zbóż czy roślin strączkowych. Mąka z amarantusa doskonale komponuje się z mąką kukurydzianą, owsianą czy ryżową właśnie dlatego, iż uzupełnia aminokwasy egzogenne (te, których organizm nie potrafi wytworzyć samodzielnie).

BŁONNIK POKARMOWY

Ziarna amarantusa są niewiele większe od ziaren maku. Na jednej roślinie może ich być nawet 100 000. Ze względu na małe rozmiary mieli się je w całości, dzięki czemu zawierają bardzo duże ilości błonnika, wpływającego korzystnie na pracę jelit, jak również obniżającego poziom cholesterolu we krwi. W nasionach szarłatu jest go nawet dwukrotnie więcej niż w otrębach owsianych, powszechnie polecanych jako bardzo dobre źródło tego składnika, co powoduje, że amarantus jest bardzo użyteczny w zwalczaniu zaparć. Niefermentujące włókno spożywcze stawia tę roślinę w rzędzie produktów przeciwdziałających chorobom układu krążenia oraz obniżających lyzyko wystąpienia chorób nowotworowych.

CENNE TŁUSZCZE

Nasiona amarantusa zawierają od 5 do 9% jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych o bardzo cennych walorach zdrowotnych. Obniżają one poziom cholesterolu we krwi, zmniejszając ryzyko miażdżycy i innych chorób układu krążenia.

WĘGLOWODANY

Amarantus jest produktem nie tylko wyjątkowo odżywczym, ale także lekkostrawnym. Zawiera bardzo drobną frakcję skrobi, łatwiej strawną od skrobi zawartej w kukurydzy, która jest uznawana za wyjątkowo lekkostrawną. Dlatego amarantus można jeść nawet na krótko przed wysiłkiem fizycznym lub umysłowym, np. przed treningiem czy egzaminem.

SKŁADNIKI MINERALNE

Amarantus charakteryzuje się wysoką zawartością wapnia, magnezu, żelaza, potasu i fosforu, 100g suchych nasion zawiera około 1/3 dawki dziennej wapnia oraz połowę zalecanej dawki żelaza. Dlatego jest on szczególnie polecany w diecie wegetariańskiej, której stosowanie często wiąże się z występowaniem niedoborów składników odżywczych, oraz w diecie matek karmiących, których dzieci uczulone są na mleko krowie.

WITAMINY

Szarłat dostarcza dużych ilości witamin E i C oraz witamin z grupy B (ryboflawiny, kwasu pantenowego, wit. B6), niezbędnych do prawidłowej pracy układu nerwowego, zdolności koncentracji i zapamiętywania, a także do korzystnego wyglądu skóry.

Pisząc o cennych składnikach występujących w amaratusie, nie można również zapomnieć o wysokiej zawartości skwalenu, składnika, który hamuje procesy starzenia się organizmu.

Do niedawna otrzymywano skwalen wyłącznie z przysadki mózgowej wielorybów, teraz preparat pozyskuje się również z oleju amarantusowego.

KOMU POLECANY?

Dodatek amarantusa w codziennej diecie korzystnie wpłynie na każdego, jednak szczególną uwagę powinny mu poświęcić osoby z chorobami układu krążenia, układu kostnego i anemią. Amarantus doskonale poprawi również wartość odżywczą diety dzieci, kobiet w ciąży, sportowców, osób starszych, rekonwalescentów i o wrażliwym układzie pokarmowym.

JAK SPOŻYWAĆ?

Amarantus najczęściej spożywamy w postaci ziaren: jako dodatek do pieczywa, zup, dań duszonych, gotowanych czy zapiekanek. Produkuje się także z niego mąkę, która dodawana do przygotowywanych potraw, podnosi ich wartość odżywczą, nie zmieniając wszakże ich smaku. Mąka ta raczej nie nadaje się do wypieków chleba czy ciast, ale może być używana jako dodatek (maksymalnie 20%). Należy również pamiętać o tym, że nie powinna być zbyt długo przechowywana, bowiem wysoka zawartość tłuszczu sprawia, że szybko ulega jełczeniu.

„WMeksyku sprzedaje się osiem różnych rodzajów mąki z nasion amarantusa. Najbardziej popularnym produktem amarantusowym jest aiegria, czyli prażone nasiona (popping) smażone w melasie, a także atole, czyli napój z przypiekanych i zmielonych nasion, zmieszany z syropem i wodą. W Peru popularne jest bollos, czyli prażone i zmielone nasiona z syropem lub sfermentowane używane przy produkcji piwa. W Gwatemali z sorgo i amarantusa przyrządza się chicha, czyli przysmak podobny do meksykańskiej aiegrii. W Indiach nasiona są smażone nacukrze jako laddos, a także gotowane z ryżem. W Nepalu są przypiekane, mielone i jedzone jako kleik – sattoo. W Himalajach z mąki amarantusowej piecze się tortille i chapattis, płaskie nierosnące chlebki podobne do naleśników.”3

Nasiona amarantusa pękają podobnie jak ziarnka kukurydzy, można więc zrobić z nich tzw. popping. Jest to produkt o lekko orzechowym aromacie, nadający się do bezpośredniego spożycia – można go dodawać do jogurtów, serków czy jeść jako słodką przekąskę z dodatkiem melasy bądź miodu. Można posypać nim potrawy lub jeść z mlekiem jak płatki kukurydziane.

Z nasion amarantusa przyrządza się również płatki, idealnie nadające się do porannej zupy mlecznej, jak również jako dodatek do zup czy kotletów. Z amarantusa (lub z jego dodatkiem) można wyczarować mnóstwo potraw – chleb, ciasto, pasztet, kotlety bezmięsne, sałatkę, a nawet „mleko” dla osób uczulonych na mleko krowie i „majonez” dla uczulonych na jajka. Nasiona można skiełkować i dodawać w tej formie do sałatek i past.

Z czerwonych kwiatostanów amarantusa otrzymuje się nietoksyczny barwnik spożywczy (betalainę), który nadaje potrawom wspaniałą amarantową barwę.

EKOLOGICZNA UPRAWA

Amarantus jest jedną z najładniejszych roślin uprawnych na ziemi – piękny kolor liści, łodyg i kwiatów tworzących pióropusze stwarza efekt płomiennych, „gorejących” pól. Rośliny rosną żywiołowo, tolerują susze, upal, szkodniki i ła­two adaptują się do nowych warunków, nieprzyjaznych dla konwencjonalnych zbóż.

Z punktu widzenia konsumenta amarantus ma jeszcze jedną wielką zaletę: podobno nawożony chemicznie nie rośnie. Nie lubi też pestycydowych oprysków. Zupełnie odwrotnie niż inne uprawy, w których istnieje duża zależność pomiędzy ilością zużytych nawozów sztucznych a wielkością uzyskanych plonów. Uprawa szarłatu jest zatem siłą rzeczy ekologiczna.

W Polsce pierwsze plantacje amarantusa założono na początku lat 90 na Lubelszczyźnie. Opracowano już technologię jego uprawy w naszym klimacie, a nawet wyhodowano polskie odmiany. W polskich sklepach znaleźć można wiele produktów z amarantusa – kilka rodzajów chrupiących ciastek z pełnych, ekspandowanych ziaren zmieszanych z melasą (co zwiększa dodatkowo ich wartość żywieniową), ziarno, mąkę, płatki oraz popping.

http://organic-fieldorfa.waw.pl/

Właściwości Aroni i jej wpływ na organizm

feMllXskfIsPqZ1Dob40dl9ohiFnxrNie wszyscy wiedzą , że Aronia uważana jest za najzdrowszy owoc jagodowy na świecie – tzw. bombę witaminową… Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że Aronia zawiera duże ilości witamin C, B1, B2, B6, E, składników mineralnych, antyutleniaczy i mikroelementów. Jest też jedynym tak doskonałym źródłem witaminy PP. Jej owoce mają także działanie odżywcze i antytoksyczne. Obecność kwasu chloro genowego, który spowalnia absorpcje glukozy, sprawia , że Aronia polecana jest dla diabetyków.

Żyjemy w ciągłym stresie i pośpiechu a stąd krok do wielu chorób serca, nadciśnienia, zawałów… W Pomorskiej Akademii Medycznej, oraz Klinice Kardiologii AM w Warszawie, udowodniono, że wyciąg z Aronii pozwala dość skutecznie regulować nadciśnienie tętnicze, zapobiega odkładaniu się cholesterolu w ściankach tętnic, oraz chroni przed chorobami serca. Spadek ciśnienia notowano zaledwie po sześciu tygodniach terapii u niemal wszystkich badanych osób. Okazuje się, że Aronia zmniejsza stany zapalne drobnych naczyń krwionośnych. Owoce i sok, oraz przetwory z Aronii zapobiegają miażdżycy. Działają przeciwkrwotocznie i uspokajająco. Wiele leków syntetycznych można by, więc zdecydowanie odstawić i nie byłoby konieczności ich przyjmowania, gdyby spożywać Aronię i … zwracać więcej uwagi na swoją dietę.

Aronia jako produkt zdrowotny została odkryta stosunkowo niedawno ale jej właściwości lecznicze potwierdzone są wieloma badaniami. Wszyscy, którzy lubią czerwone wino typu Cabernet powinni wiedzieć , że Aronia ma podobne właściwości do wspomnianego wina. Tyle, że możemy ją pić bez ograniczeń..!I co najważniejsze chroni zdecydowanie organizm przed nowotworami…

Każdy kto żyje w pośpiechu, nie dba o właściwą dietę powinien zdawać sobie sprawę z ryzyka jakie jego styl życia niesie za sobą… Może warto zamiast kolejnego hot-doga czy hamburgera zastanowić się nad zjedzeniem konfitury z Aronii albo wypiciu soku z tego owocu, który łagodzi stany stresowe, uspokaja i wzmacnia organizm.
Największa ilość antyoksydantów i rutyny (rutozyd), zawiera świeżo wyciśnięty sok. Najlepiej jest go zrobić samemu… Ale skąd wziąć owoce Aronii i skąd znaleźć na to czas???

Można kupować gotowe SOKI czy przetwory, lecz taki sok ma już nieco mniejszą wartość prozdrowotną. Żeby terapia Aronią przynosiła pożądany skutek trzeba zadbać o taką postać Aronii, aby procedura przetwarzania zapewniała jak najmniejsze straty witamin i składników leczniczych, na których nam zależy. Oczywiście najlepiej jeśli surowiec pochodzi z plantacji ekologicznych.

Spożywanie tego owocu to same plusy: obecność antocyjanów opóźnia proces starzenia, usprawnia przemianę materii i poprawia gospodarkę tłuszczami, uodparnia skórę na szkodliwe działanie słonecznych promieni UV… Jednym słowem stosowana powinna być w szeroko pojętej profilaktyce wielu chorób, w szczególności tzw. chorób cywilizacyjnych.
Regularne spożywanie poprawia pamięć i procesy uczenia się!

http://www.ithink.pl/