Bazylia

Sadzonki bazylii

Bazylia, jak większość ziół, nie jest rośliną wymagającą specjalnych zabiegów, uprawia się ją łatwo – wystarczy poznać kilka podstawowych zasad i możemy się cieszyć zbiorami dorodnej bazylii z własnej uprawy.

Wysiew nasion:

Nasiona wysiewamy do pojemników na początku maja, sprawdzając wcześniej czy prognozy zapowiadają ciepłą i słoneczną pogodę. Jeżeli będzie zimno i ciemno, to bazylia nie wzejdzie. Pojemniki trzymamy w domu na najbardziej nasłonecznionym parapecie.
Nie potrzebujemy żadnej specjalnej gleby, bazylia doskonale sobie radzi w ziemi uniwersalnej do kwiatków. Podlewamy codziennie, ale umiarkowanie.
W celu przyspieszenia kiełkowania możemy jej zrobić szklarnię: owijamy pojemnik folią spożywczą i dziurkujemy, żeby zachować dostęp powietrza. Przy podlewaniu wietrzymy
i zrzucamy skroploną wodę z folii.

Przesadzamy bazylię gdy wypuści pierszą parę liści właściwych, czyli takich po których widać, że jest to bazylia. Celem pikowania jest pobudzenie rozrostu systemu korzennego rośliny.
Przy pomocy nożyka podważamy sadzonkę i wyjmujemy ziemi (można brutalnie – jak się już nabierze wprawy, to od razu będzie gotowa do przesadzenia), następnie ucinamy koniec korzonka. W miejscu docelowym robimy głęboki dołek i wkładamy naszą sadzonkę tak, żeby tylko liście wystawały.

Bazylię sadzimy w dużych doniczkach, żeby miała odpowiednią ilośc miejsca na rozwój systemu korzennego.

Uprawa bazylii:

Bazylia po przepikowaniu

Bazylia po przepikowaniuBazylia lubi ciepło i słońce. Najlepszym stanowiskiem dla bazylii jest stanowisko półsłoneczne, osłonięte od wiatru – może to być miejsce nieco zacienione lub mocno wystawione na promienie słoneczne przez nie więcej niż pół dnia. Bazylię postawiona na południowym oknie straci kolor i zamiast soczystej zieleni zrobi się blado-żółta.

Bazylię podlewamy obficie (w duże upały nawet dwa razy dziennie, ale nie dopuszczamy do przelania) oraz spryskujemy jej liście. Jeżeli zapomnimy o podlaniu i liście klapną – nie trzeba panikować tylko szybko podlać duża ilością wody i spryskać liście, a roślina dojdzie do siebie.

Bazylia jest rośliną jednoroczną, która osiąga średnio 60 cm wysokości. Roślinę możemy rozkrzewić urywając jej czubek (tzw. uszczykowanie). Jeżeli nie zależy nam na nasionach obrywamy kwiaty, wtedy liście będą smaczniejsze.

W kuchni używamy bazylii natychmiast po zerwaniu, liści nie kroimy tylko targamy w rękach. Do potraw przyrządzanych na ciepło dodajemy bazylię pod sam koniec gotowania, bo inaczej utraci swoje właściwości odżywcze.

Bazylię można suszyć, mrozić lub przechowywać w oliwie.

Bazylia jest bogatym źródłem potasu, wapnia, magnezu i fosforu oraz witaminy A i beta-karotenu. Bazylia wspomaga pracę układu trawiennego i nerwowego, poprawia trawienie i ma działanie antydepresyjne i przeciwgorączkowe.

Liście bazylii

http://www.kaila.pl/

Napisane w Zioła. Tagi: . Leave a Comment »

Nawłoć kanadyjska (Solidago canadensis)

To jeden ze 125 gatunków roślin wieloletnich należących do rodziny astrowatych. Nawłoć posiadała wiele ludowych określeń, takich jak: drzewko Matki Bożej, mimoza, głowienka czerwona, głowienka rumiana, pastusza rózga, rózga wodna, złota rózga, nawłoć amerykańska.

Występowanie i środowisko

Pochodzi ze wschodniej części Ameryki Północnej, prawdopodobnie z południowej Kanady i wschodnich i centralnych części Stanów Zjednoczonych. Jako roślina ozdobna w parkach i ogrodach opanowywała już od 1645 roku Europę a od 1930 roku Chiny. Stopniowo rozprzestrzeniała się w Azji, Australii a nawet w Nowej Zelandii. Roślina ta doskonale się aklimatyzuje i wypiera nawet rodzime gatunki w wielu krajach. W rodzimej Ameryce związana jest ze strefą prerii i lasoprerii , gdzie występuje głównie w dolinach rzek. W Polsce pierwszy raz zanotowaną ją w 1872 roku. Dziś rośnie na większości obszarów, na siedliskach naturalnych i synantropijnych, nawet do 1200 m npm. Nawłoć związana jest z siedliskami ruderalnymi, jak trwałe nieużytki, przychacia, pobocza dróg, nasypy kolejowe, wysypiska a także na siedliskach nadrzecznych, wzdłuż rowów melioracyjnych, na mokrych łąkach i w zaroślach nadrzecznych.

Opis rośliny

Nawłoć kanadyjska to okazała bylina z silnie rozbudowanym systemem korzeniowym w postaci pełzających kłączy. Łodygę o wysokości do 2 metrów ma owłosioną przynajmniej w górnej połowie, sztywną i wewnątrz pustą. Liście skrętoległe, lancetowate o zaostrzonych końcach, brzegi ostro pikowane, na górnej powierzchni szorstkie, dołem owłosione na całej powierzchni lub tylko na nerwach. Po liściach można odróżnić ten gatunek od nawłoci pospolitej. Kwiaty są drobne koloru żółtego, zebrane w koszyczki a te w kwiatostany na szczycie łodyg – wiechy. Wiechy nawłoci kanadyjskiej są bardziej rozpierzchłe niż u innych nawłoci o dłuższych wygiętych dolnych gałązkach. Koszyczki nieco mniejsze, również kwiaty, ale podobne do nawłoci olbrzymiej. Kwiaty przedprątne zapylane przez motyle i błonkówki. Roślina miododajna, kwitnie od VII do IX. Owockami nawłoci są owłosione niełupki z puchem kielichowym. Nasiona rozsiewane są przez wiatr.

Zastosowanie

W medycynie:

Nawłoć stosowana w niewielkich dawkach posiada właściwości lecznicze. Zawiera olejek eteryczny, saponiny, kwasy oliterpenowe, flawonoidy, pochodne kwasu kawowego oraz polisacharydy, karotenoidy, śluzy, żywice i sole mineralne. Ma działanie: antyseptyczne, bakteriobójcze, moczopędne, obniżające ciśnienie krwi, odtruwające, przeciwbólowe, przeciwgrzybiczne, przeciwkaszlowe, przeciwzapalne, ściągające i uszczelniające. Surowcem leczniczym jest ziele nawłoci. Odwar z ziela wewnętrznie stosuje się:

– w chorobach nerek, dolegliwościach pęcherza i przewodów moczowych,

– dolegliwościach wątroby i pęcherzyka żółciowego,

– zaburzeniach przewodu pokarmowego, bólach brzucha,

– nieżytach oskrzeli, astmie oskrzelowej, przeziębieniach, grypie i kaszlu,

– w nadciśnieniu tętniczym,

Zewnętrznie okłady z nawłoci stosuje się:

– na dolegliwości reumatyczne, zapalenie mięśni, ścięgien, korzonków nerwowych,

– owrzodzenia skóry, czyraki, trudno gojące się rany.

Rzucie ziela nawłoci jest wskazane przy zapaleniu jamy ustnej i paradontozie.

W ogrodnictwie:

Uprawiana jako roślina ozdobna i rabatowa odporna na mróz. Nadaje się na kwiat cięty i na suche bukiety.

W pszczelarstwie:

Z rośliny tej pozyskuje się miód polecany w leczeniu górnych dróg oddechowych, przewodów żółciowych, stawów i nerek. Wpływa na kondycję serca i jest świetny do potraw, nadając im niezwykły smak.

W magii:

Wierzono, że nawłoć ma działanie chroniące, oczyszczające i wspomagające. Chroni przed negatywnymi energiami, przyciąga pieniądze i wzmacnia miłosne uczucia.

http://www.zimorodek.com/

Ostropest plamisty

Ostropest plamisty (Silybum marianum) powraca jak bumerang na różnych infografikach Akademii Witalności: a to jako pomocny przy oczyszczaniu, a to jako chroniący przed promieniowaniem. Jednak zdecydowanie za mało osób zna i stosuje tę cudowną roślinkę z rodziny astrowatych, na którą popularnie mówimy „oset”. A naprawdę warto. Ma tak silne działanie odtruwające dzięki wysokiej zawartości substancji aktywnych (główne sylimaryny), że potrafi zneutralizować nawet toksyny muchomora sromotnikowego. Lek apteczny Sylimarol polecany na wątrobę oparty jest właśnie na ostropeście plamistym.

Dzisiejsza rzeczywistość nas nie rozpieszcza: stres, leki, promieniowanie, infekcje, alkohol, chemia w żywności, glebie, wodzie i środkach higieny osobistej. Wszystko to prowadzi do znacznego obciążenia naszego żywotnego organu jakim jest wątroba. A tu proszę – taki mały niepozorny oset przychodzi z pomocą i odtruwa! Kosztuje do tego wszystko dosłownie grosze (kilka zł za paczuszkę nasionek, starczającą na ok. miesiąc).

Ostropest jest znany głównie z działania hepatoprotekcyjnego czyli przyjazności dla wątroby (choć na tym nie kończy się lista jego zasług). W niektórych krajach Europy nasiona i wyciągi z tej rośliny zostały nawet wpisane do oficjalnego rejestru leków na marskość wątroby. Odtruwa on bowiem i regeneruje wątrobę zmęczoną lub wręcz zatrutą takimi czynnikami jak:

-nieprawidłowa wysoko przetworzona dieta

– nadużywanie alkoholu, leków farmaceutycznych lub narkotyków

– zatrucie grzybami

– długotrwałe używanie antybiotyków

– chemioterapia

– choroby wątroby (wirusowe zapalenie typu C, marskość, bóle, kamica, stłuszczenie)

– cukrzyca

Co jeszcze potrafi ostropest plamisty?

Okazuje się, że ma także działanie antynowotworowe, pewien składnik sylimaryny, silibinina (która jest głównym aktywnym składnikiem) wykazał in vitro działanie przeciwnowotworowe wobec ludzkich komórek raka prostaty, ludzkich komórek nowotworów sutka (zarówno estrogenozależnych jak i nieestrogenozależnych), ludzkich komórek rakowych szyjki macicy, ludzkich komórek raka okrężnicy oraz komórek raka płuca (drobnokomórkowy oraz niedrobnokomórkowy). Co ważniejsze stwierdzono bardzo niską toksyczność – bez niepożądanych działań ubocznych, nawet przy wysokich dawkach doustnych (w badaniach na myszach i psach: 20 g / kg masy ciała u myszy i 1 g / kg u psów).

Najnowsze badania z początku 2013 r. wykazały też wysokie działanie ochronne sylibininy jeśli chodzi o uszkodzenia skóry wywołane przez promienie UVA i UVB, od fotostarzenia aż po raka skóry. Wyniki te sugerują, że sylibinina może być korzystna w celu usunięcia uszkodzonych promieniami UVA komórek jak też i w profilaktyce raka skóry.

Przyznacie, że to obiecująca alternatywa na nadchodzące lato dla drogeryjnych kremików przeciwko UVA/UVB, nasączonych syntetycznymi i groźnymi dla zdrowia chemikaliami? W połączeniu z olejem kokosowym (zewnętrznie na skórę + ostropest wewnętrznie) będziemy mogli dłużej poleżeć na słoneczku

Co ciekawe substancja wykazała jednocześnie potrójne działanie:
1. powodowała apoptozę (śmierć) komórek zmutowanych promieniowaniem UVA,
2. nie była jednocześnie w żaden sposób toksyczna dla komórek zdrowych
3. przyspieszała naprawę uszkodzonych promieniami UVB komórek, w których nie było złośliwych zmian.

Jak spożywać ostropest plamisty?

Bardzo łatwo: kupujemy nasionka i mielimy je w młynku do kawy pulsacyjnie – dokładnie tak jak robimy to z siemieniem lnianym. Ja z reguły mielę 1-2 porcje i ewentualny nadmiar trzymam w malutkim zamykanym szczelnie słoiczku. Posypywać nim można dosłownie wszystko ponieważ nie ma on określonego smaku: musli, sałatki, warzywa na parze, kanapki itd.

Ponieważ roślinka ma małą toksyczność polecana jest także do długotrwałego spożywania. Osobiście zapobiegawczo stosuję 1-2 łyżeczki dziennie.

Gdzie kupić ostropest?

Nasiona ostropestu można zakupić w sklepach zielarskich, sklepach ze zdrową żywnością, bezpośrednio u hodowcy oraz przez internet.

http://www.akademiawitalnosci.pl/

Glistnik jaskółcze ziele

  Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus L.) – gatunek byliny z rodziny makowatych (Papaveraceae). Jedyny przedstawiciel monotypowego rodzaju glistnik (Chelidonium). Jest rozpowszechniony w strefie klimatu umiarkowanego w Eurazji, poza tym zawleczony został także na inne kontynenty. W Polsce jest pospolity na całym obszarze. Roślina ma długą tradycję zastosowań leczniczych, sięgającą starożytności. Zawiera liczne alkaloidy działające rozkurczowo na mięśnie gładkie, poza tym preparaty z ziela działają żółciopędnie, przeciwbakteryjnie, uspokajająco, przeciwbólowo. Charakterystyczny, żółto-pomarańczowy sok mleczny używany jest w lecznictwie ludowym do usuwania kurzajek.

 Rozmieszczenie geograficzne

Zasięg geograficzny gatunku obejmuje rozległe obszary Eurazji. Rośnie niemal w całej Europie z wyjątkiem północnej części Półwyspu Skandynawskiego i Islandii. Glistnik obecny jest także na Maderze i Wyspach Kanaryjskich, w Maroku i północnej części Algierii. W Azji rośnie szerokim pasem od zachodu po Daleki Wschód, z wyjątkiem południowej części kontynentu i północnych jego krańców. Południowa granica zasięgu biegnie przez Turcję, Iran, Kazachstan i południowe Chiny. Najdalej na wschód sięga Wysp Japońskich.

Gatunek został introdukowany na różnych obszarach w strefie klimatu umiarkowanego. Obecny jest na Azorach, na rozległych obszarach Ameryki Północnej (w Nowej Anglii opisany pierwszy raz w 1676, po wieku już był gatunkiem pospolitym) oraz na Nowej Zelandii.

W Polsce gatunek jest szeroko rozpowszechniony z wyjątkiem najwyższych gór. W Tatrach rośnie do wysokości ok. 950 m n.p.m., w Bieszczadach do ok. 600 m n.p.m., w Karkonoszach do 850 m n.p.m.

  Morfologia

Pokrój

 Roślina silnie gałęzista (rozgałęzienia widlaste) o wysokości od 0,3 do 1 m.

Łodyga

Okrągła na przekroju. Za młodu rzadko, odstająco owłosiona, zwłaszcza w węzłach. Z czasem łysieje.

Korzeń

Palowy system korzeniowy z grubym (1 cm średnicy), stożkowatym i czarnobrązowym korzeniem głównym i bardzo licznymi korzeniami bocznymi.

Liście

Odziomkowe, dolne liście mają ogonek długości 2-5 cm. Ich blaszka liściowa o długości do 8-20 cm jest pierzastosieczna, o 5-7 odcinkach jajowatych do kolistych, nierówno, głęboko wcinanych lub karbowanych. Górne liście są krótsze, 3-klapowe, krótkoogonkowe (ogonek długości 5-15 mm). U nasady ogonek liści rozszerza się i słabo obejmuje łodygę. Liście z wierzchu są jasnozielone, a spodem jasnosine i tu słabo owłosione.

Silnie owłosione młode pędy

Kwitnące rośliny

 Kwiaty

Skupione po 3 do 8 w baldaszkach wspartych drobnymi podsadkami o długości do 1-2 mm. Szypułki kwiatowe o długości 2-8 cm, są za młodu owłosione, później nagie. Kwiaty o średnicy do 2,5 cm. Korona składa się z 4 odwrotnie jajowatych płatków o długości ok. 1 cm. Kielich tworzą 2 szybko odpadające, nagie lub rzadko owłosione i żółtozielone działki o długości 5-8 mm. Słupek dwukrotny, składa się z wydłużonej, jednokomorowej i zielonej zalążni o długości do 8 mm, z krótką szyjką (ok. 1 mm długości) i dwudzielnym znamieniem. Pręciki liczne, żółte, z nitkami w górnej części zgrubiałymi, o długości ok. 8 mm.

Owoc

Równowąska, zielona torebka, pękająca dwiema klapami od nasady ku szczytowi. Wyglądem swym przypomina łuszczynę. Ma długość do 2-5 cm i szerokość 2-3 mm. Zawiera bardzo liczne nasiona, które są czarne lub ciemnobrązowe, błyszczące, lekko nerkowate, o długości ok. 1,2-1,6 mm i grubości ok. 1 mm, zaopatrzone w biało-żółtawy, mięsisty, grzebykowaty elajosom. Powierzchnia nasiona jest błyszcząca (z czasem matowieje) i delikatnie siatkowana[12]. 1000 nasion waży 0,7 g.

Gatunki podobne

W stanie wegetatywnym glistnik jest bardzo trudny do odróżnienia od północnoamerykańskiego gatunku styloforum dwulistne (Stylophorum diphyllum).

 Anatomia

Po przełamaniu organów nadziemnych (łodygi, liści) wydziela się obficie żółto-pomarańczowy sok mleczny zawarty w wakuolach żywych komórek rurek mlecznych (latycyfer). Rurki mleczne glistnika są członowane i tworzą długie łańcuchy niepołączone ze sobą (brak anastomoz). Kolejne komórki w rurce łączą się poprzez perforacje ścian poprzecznych. Korzeń na przełomie jest żółty, łodyga i ogonki liściowe są wewnątrz puste. Liczba chromosomów 2n=10, 12.

 Ekologia

Glistnik jaskółcze ziele w typowym siedlisku często występuje licznie – skraj Puszczy Wkrzańskiej w Policach

Glistnik rośnie w miejscach ruderalnych (przydroża, przypłocia, rumowiska i wysypiska odpadów) oraz na obrzeżach lasów i w zaroślach, na siedliskach wilgotnych grądów oraz żyznych buczyn. Nierzadko także jako chwast w parkach, sadach i ogrodach. Preferuje miejsca lekko zacienione, na glebach żyznych i próchnicznych. Przystosowaniem do wzrostu na glebach żyznych i pulchnych jest pełnienie przez liście odziomkowe funkcji podporowych – odgięte na boki utrzymują w odpowiedniej pozycji chwiejnie osadzoną w miękkiej glebie roślinę. Glistnik wymaga gleb bogatych w azot, o odczynie obojętnym. Rośnie nierzadko jako przypadkowy epifit np. na ogławianych wierzbach, gdzie jego nasiona zanoszone są przez mrówki.

 Roślina lecznicza

Historia
Glistnik stosowany jest od dawna w ziołolecznictwie europejskim i chińskim, a niedługo po introdukcji do Ameryki Północnej zaczął być wykorzystywany także przez Indian. Już w Starożytnej Grecji i Rzymie przypisywano mu najróżniejsze właściwości, m.in. używano go do zwalczania robaków przewodu pokarmowego. Gatunek opisany został m.in. przez Teofrasta z Eresos i Dioskurydesa. Później o glistniku pisała m.in. Hildegarda z Bingen, a także Paracelsus i Pierandrea Matthioli. W XVI w. zgodnie z nauką o sygnaturach glistnikiem z powodu żółtego koloru soku i kwiatów zaczęto leczyć żółtaczkę i choroby wątroby[28]. W pierwszej połowie XIX w. odkrywać zaczęto alkaloidy zawarte w glistniku (w 1824 – chelidoninę, w 1839 – chelerytrynę). W lecznictwie ludowym ziele było szeroko wykorzystywane, zwłaszcza do leczenia zmian skórnych (brodawek, liszajów) oraz ran, leczono oczy oraz robaczycę u dzieci. Do celów leczniczych zbierano zwykle rosnące pospolicie rośliny dzikie, jednak w XX wieku zapotrzebowanie na surowiec zielarski spowodowało rozpowszechnienie upraw polowych tego gatunku. Glistnik uprawiany był w latach 40. XX w. w Niemczech, w latach 80. XX w. na Węgrzech. W Polsce uprawiano go od połowy lat 70. XX w. Do końca XX wieku zarówno ziele glistnika jak i wyizolowane z niego w stanie czystym alkaloidy miały duże znaczenie lecznicze i były często stosowane, zwłaszcza w gastroenterologii. Od przełomu XX i XXI wieku zaczęły się pojawiać doniesienia o szkodliwych skutkach leczenia za pomocą glistnika i zaczęło się wycofywanie preparatów z glistnikiem z lecznictwa.

Surowiec zielarski

Ziele glistnika (Herba Chelidonii), korzeń glistnika (Radix Chelidonii), stosowane zwykle w postaci wyciągu.

Zbiór i suszenie

Ziele (młode pędy) zbierać najlepiej w okresie kwitnienia w maju i czerwcu. Suszyć w podwyższonej temperaturze ok. 30 °C[44] lub nawet do 60 °C[9]. Korzenie wykopuje się jesienią lub wczesną wiosną i suszy w temperaturze ok. 60 °C[9]. Surowiec przechowywać należy w szczelnym zamknięciu chroniąc przed wilgocią. By zebrać 1 kg suszu trzeba wysuszyć ok. 6 kg świeżego ziela i korzeni.

Działanie

Działanie ziela glistnika jest wypadkową reakcji na szereg zawartych w nim alkaloidów, oddziałujących na białka, w tym receptorowe. Najsilniejsze działanie wiąże się z rozkurczaniem mięśni gładkich (układu pokarmowego, dróg żółciowych, moczowodów, dróg rodnych). W efekcie obserwuje się działanie żółciopędne, moczopędne, znoszenie bóli menstruacyjnych, ułatwianie wypróżniania. Rozmaite wtórne metabolity (np. chelerytryna i sangwinaryna) zawarte zwłaszcza w nadziemnych organach glistnika mają potwierdzone działanie przeciwwirusowe, bakteriobójcze (szczególnie na bakterie Gram-dodatnie, np. gronkowce), pierwotniakobójcze, grzybobójcze. Chelidonina działa podobnie na ośrodkowy układ nerwowy jak morfina, ale znacznie słabiej (nie powoduje euforii). Jest także trucizną mitotyczną (hamuje podziały komórek). Ziele działa także przeciwalergicznie. Sok mleczny z glistnika używany jest w lecznictwie ludowym jako lek skutecznie usuwający brodawki (kurzajki) na skórze[9]. Glistnik uważany jest za najbardziej skuteczny naturalny lek przeciwko brodawkom. Mechanizm działania polega na blokowaniu podziałów mitotycznych komórek w obrębie zmiany skórnej oraz ograniczaniu replikacji wirusa brodawczaka ludzkiego. Badano także skuteczność działania alkaloidów zawartych w glistniku w zwalczaniu wirusa HIV. Opisywane czasem działanie przeciwnowotworowe, wiązane jest z pojedynczymi przypadkami, co nie pozwala na zakwalifikowanie glistnika jako leku onkologicznego. Z drugiej strony preparaty z glistnika badane na myszach wykazują pewne działania użyteczne w leczeniu onkologicznym, a alkaloidy glistnika okazały się główną substancją czynną w używanym w kuracjach antynowotworowych leku o nazwie „Ukrain”, wykazującym działanie przeciwnowotworowe (indukuje apoptozę komórek nowotworowych). Nie potwierdzono metodami naukowymi efektu moczopędnego, przeciwkaszlowego i regenerującego oczy, które to działania przypisywane są glistnikowi w tradycyjnej medycynie ludowej.

Leki i dawkowanie

Ze względu na własności toksyczne leczenie tą rośliną może być przeprowadzane tylko za wiedzą i pod kontrolą lekarza. Dopuszcza się stosowanie maksymalnie w dziennej dawce 12–30 mg alkaloidów tj. 2–5 g suchego ziela. Suche ziele glistnika wchodzi w skład mieszanki ziołowej „Cholagoga II”, a wyciągi z ziela zawarte są w preparatach „Gastrochol”, „Azarina”, wyciąg płynny jest też jednym ze składników leków „Chelicur”, „Cholagogum N Nattermann” oraz syropu sosnowego „Sirupus Pini compositus”. Alkaloidy glistnika zawarte są także w tabletkach i kapsułkach „Chelidonina” i „Cholagogum”. W celu sporządzenia odwaru z glistnika pół łyżki stołowej ziela zalewa się letnią wodą i lekko ogrzewa na parze przez 30 minut. Po ostudzeniu i przecedzeniu pije się 3 razy dziennie 1-2 łyżki w celu uśmierzenia bóli jelitowych i przy bolesnym miesiączkowaniu. W przypadku gotowych mieszanek ziołowych („Cholagoga II”) zalewa się wodą i zagotowuje 1 łyżkę stołową ziół i pije 2–3 razy dziennie szklankę odwaru. Przy leczeniu kurzajek kilka razy dziennie należy dotknąć sokiem mlecznym brodawki, uważając by nie poplamić zdrowej skóry. Uważać należy na to, by sok ten nie dostał się do oczu, ponieważ powoduje silne pieczenie. Okłady z sokiem mlecznym są pomocne w leczeniu grzybic skóry i trudno gojących się ran. Na skaleczenia przykłada się zgniecione liście.

Przeciwwskazania

Leki z glistnikiem nie mogą być stosowane pod koniec ciąży (pobudzają skurcze macicy), w chorobie wrzodowej, przy jaskrze i ostrych nieżytach przewodu pokarmowego. Przy dłuższym stosowaniu alkaloidów glistnika istnieje zagrożenie spowodowania jaskry[9]. Od końca XX wieku pojawiać się zaczęły doniesienia o ostrych uszkodzeniach wątroby u pacjentów leczonych preparatami z glistnika. Uszkodzenia te następowały niezależnie od wielkości dawek przyjmowanych przez pacjentów (według niektórych źródeł problem pojawia się przy dłużej trwających kuracjach). Badania laboratoryjne potwierdziły dużą wrażliwość ludzkich hepatocytów na alkaloidy zawarte w glistniku. W efekcie preparaty z glistnika wycofywane są współcześnie z lecznictwa. W ocenie Europejskiej Agencji Medycznej z 2010 korzyści płynące ze stosowania preparatów glistnika nie równoważą ryzyka związanego z zagrożeniem dla zdrowia pacjentów.

Weterynaria

W lecznictwie ludowym zwierząt za pomocą naparów z glistnika leczono spuchnięte wymiona krów oraz usuwano pasożyty wewnętrzne u świń.

Homeopatia

Glistnik wykorzystywany jest do wytwarzania preparatów homeopatycznych stosowanych w celu regulacji pracy wątroby i dróg żółciowych („Chelidonium Compose”), w stanach zapalnych i innych chorobach dróg żółciowych oraz wątroby („Chelidonium-Homaccord”).

 http://pl.wikipedia.org 

Tymianek pospolity

Tymianek pospolity (Thymus vulgaris) jest krzewinką osiągającą 40 cm wysokości. Drobniutkie kwiatki mają odcienie fioletu. Kwitnie od czerwca do lipca. Roślina odznacza się swoistym, przyjemnym zapachem. Pochodzi z obszaru śródziemnomorskiego. Obecnie uprawiany w wielu krajach Europy i Ameryki, jak również w Polsce.

Zapach i smak

Dzięki swojemu silnemu aromatowi i walorom smakowym tymianek jest używany w kuchni jako przyprawa do drobiu, pieczonych mięs, dziczyzny, ryb, pizzy, sosów i sałatek.
W lecznictwie tymianek ma działanie: wykrztuśne, przeciwbakteryjne, grzybobójcze, rozkurczowe, przeciwzapalne, napotne, uspakajające, regulujące trawienie, wzmacniające, ściągające, tonizujące, a także gojące rany.

Nie tylko na kaszel

Naukowo tymianek ma zastosowanie wewnętrzne. Stosuje się go w przypadku nieżytu górnych dróg oddechowych, zapaleniu oskrzeli i krztuścu.

Medycyna ludowa zaleca tę roślinę również do użytku zewnętrznego. W tym przypadku tymianek jest pomocny w: terapii dolegliwości reumatycznych, problemów skórnych, stanów zapalnych jamy ustnej oraz gardła. Wewnętrznie natomiast w przepłukiwaniu dróg moczowych, braku apetytu i uczuciu pełności.

Przy schorzeniach dróg oddechowych ziele jest stosowane jako napar lub w mieszankach ziołowych na kaszel. Dawka dzienna wynosi 10 g.

Niezastąpiona inhalacja

Olejek tymiankowy możemy wykorzystać do sporządzenia inhalacji. W tym celu do gorącej wody wlewamy nie więcej niż 2 krople olejku i wdychamy. Pomaga w zapaleniu oskrzeli, suchym kaszlu, astmie i katarze.

Napar – jak go przygotować?

W stanach zapalnych gardła, krtani, migdałków i jamy ustnej możemy sporządzić napar do płukania. Do 100 ml ciepłej wody dodajemy 5 g ziela tymianku.

A może olejek?

Na poprawę ukrwienia w dolegliwościach reumatycznych może nam pomóc wymieszane 10 ml olejku tymiankowego z 90 ml oleju z kiełków pszenicy albo 40% alkoholem. Chore miejsca nacieramy sporządzoną mieszanką.
Napar z tymianku wraz z olejem z oliwek można użyć w postaci okładów na rany, ale również na miejsca po ukąszeniu owadów.

Siła dla skóry głowy i włosów

Tymianek działa też na włosy. Ziele tymianku wchodzi w skład płukanek (odżywek) do włosów – płukanki zyskują dzięki temu działanie bakteriobójcze i przeciwgrzybiczne. Dezynfekuje, oczyszcza i odmładza skórę głowy. Zapobiega łupieżowi, wzmacnia włosy, pobudza ich wzrost i zapobiega wypadaniu.

http://medycyna-alternatywna.wieszjak.pl/

Krwawnik

Właściwości roślin leczniczych doceniono już w starożytności i na szeroką skalę wykorzystywano do leczenia różnych schorzeń nękających ówczesne społeczeństwa. Popularność tych roślin trwała bardzo długo. Dopiero wraz z rozwojem medycyny i farmaceutyki ukierunkowano się na bardziej wydajne leki syntetyczne. Oczywiście fitoterapia jest stosowana, a w ostatnim czasie coraz częściej sięgamy po tego typu rozwiązania. Najczęściej w przypadku lekkich dolegliwości. W sprzedaży można nabyć różnego rodzaju farmaceutyki bazujące na roślinach leczniczych. Warto odwiedzać sklepy zielarskie, w których nie brakuje preparatów mogących nam pomóc. Przy samodzielnym sporządzaniu różnego rodzaju wywarów, maści itd., należy zachować szczególną ostrożność, a przede wszystkim skonsultować się z lekarzem. Niewiedza w tej dziedzinie może nam tylko zaszkodzić. Roślin leczniczych wykorzystywanych w medycynie jak i lecznictwie ludowym występujących na całym świecie można liczyć w tysiącach, natomiast w Polsce w setkach.

Krwawnik pospolity Achillea millefolium jest jedną z roślin wykazującą zróżnicowane właściwości lecznicze. Możemy go spotkać na całym terytorium Polski- podczas spaceru na przydrożach, łąkach, w zaroślach, na miedzach, nieużytkach, również w ogrodach. Występuje pospolicie w prawie całej Europie oraz częściowo m.in. w Azji oraz Ameryce. Przez część osób uważany za chwast, choć ze względu na swoje walory dekoracyjne może być wykorzystany w założeniach naturalistycznych. Nazwa krwawnik wywodzi się od samego mitycznego Achillesa- walecznego wojownika, który według legendy wykorzystywał sok z krwawnika do leczenia ran. Achillea millefolium jest byliną wytwarzającą przy powierzchni podłoża liczne i bardzo rozbudowane korzenie w postaci kłącza. Z kłącza wyrasta rozeta pierzastych liści oraz długa nawet do 100 cm kanciasta łodyga zakończona kwiatostanami w kształcie baldachogrona w barwie białej bądź lekko różowawej. Krwawnik kwitnie od czerwca do października. Roślina nie ma wygórowanych wymagań klimatyczno glebowych oraz pielęgnacyjnych. Poradzi sobie na ubogich glebach, jednak najlepiej rośnie na żyźniejszych glebach, zasobnych w azot. Lepsze warunki uprawy są równoznaczne z uzyskaniem większej ilości ziela. Roślina należy do światłolubnych co potwierdza się jeżeli zwrócimy uwagę na jej naturalne siedliska. Najlepiej rozmnożyć ją poprzez nasiona zaraz po zebraniu bądź w okresie wiosennym. Rozmnażanie wegetatywne polega na dzieleniu podziemnej części rośliny i wysadzaniu wczesną jesienią oraz wiosną.

Pod względem leczniczym najwartościowsze jest ziele oraz kwiatostany. Zbiory odbywają się w okresie kwitnienia, a więc od czerwca do października. Pamiętajmy, że najwartościowsze jest ziele cięte na wysokości około 15-20 cm. Grube łodygi nie mają już takiej wartości. Ścięte ziele i kwiatostany suszymy w przewiewnym miejscu najlepiej osłoniętym przed bezpośrednimi promieniami słonecznymi.

O wyjątkowości krwawnika decydują substancje czynne wchodzące w jego skład. Jedną z nich jest azulen, a więc substancja występująca w olejku eterycznym wykazująca właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz antyalergiczne. Dodatkowo w skład ziela krwawnika wchodzą: cyneol, o właściwościach pielęgnacyjnych; przy małym dozowaniu ma właściwości pobudzające, ale przy dużych dawkach prowadzi do zaburzeń, halucynacji itd.; borneol; laktony seskwiterpenowe; związki flawonowe; kwas mrówkowy m.in., o właściwościach przeciwreumatycznych; kwas octowy; kwas izowalerianowy; kwas salicylowy; alkohole; witamina K, mająca decydujący wpływ na krzepnięcie krwi; garbniki; cholina.

W lecznictwie wykorzystywany jest przede wszystkim na płaszczyźnie schorzeń związanych z układem pokarmowym. Pobudza trawienie, pomaga przy zaburzeniach i nieżytach tego przewodu. Posiada właściwości ograniczające krwawienia wewnętrzne i zewnętrzne. Dodatkowo obniża ciśnienie krwi, przyśpiesza gojenie ran oraz oparzeń. Wykazuje właściwości przeciwzapalne, pomoże przy zapaleniu pęcherza moczowego, bolesnych miesiączkach, schorzeniach wątroby oraz poprawi apetyt. Krwawnik pospolity wykorzystywany jest także w przemyśle kosmetycznym.
Achillea millefolium od tysięcy lat wykorzystywany był w leczeniu wielu schorzeń. Warto skorzystać z doświadczeń minionych pokoleń. Niech naturalne i sprawdzone metody leczenia nadal będą powszechnie wykorzystywane. Miejmy wybór, nie wszystkie dolegliwości musimy eliminować lekami syntetycznymi.

http://www.swiatkwiatow.pl

Napisane w Zioła. Tagi: . Leave a Comment »

Trybula ogrodowa

Trybula ogrodowa (Anthriscus cerefolium) jest przedstawicielką rodziny baldaszkowatych, pochodzącą z Bliskiego Wschodu, choć już w starożytności powszechnie uprawiana w Europie. Współcześnie jakby trochę zapomniana, ale występująca w Azji, Europie oraz Ameryce i Australii. Jest rośliną jednoroczną osiągającą od 30 do 70 cm wysokości. W naszym kraju można ją spotkać także w stanie dzikim. Zdziczała trybula różni się od tej uprawianej w ogrodach owłosionymi owocami. Jej delikatne oraz pierzaste liście, w barwie jasnej zieleni mogą przypominać liście pietruszki. W maju i czerwcu na końcu długich łodyg ukazują się delikatne, białe kwiaty, zebrane w kilkuszypułkowe baldachy. Po przekwitnięciu pojawiają się owoce w postaci podłużnej rozłupni. Zioło charakteryzuje się płytkim i wrzecionowatym system korzeniowym.

Anthriscus cerefolium jest uprawiana ze względu na swoje walory przyprawowe. Poza tym ze względu na skład, w ograniczonym zakresie wykorzystywana była jako roślina lecznicza.

Współczesna uprawa ma na celu uzyskanie ziela przyprawowego. Należy przyznać, że roślina nie jest wymagająca i w zasadzie nie potrzebuje zbytniej pielęgnacji. Postępuje się z nią podobnie, jak z pietruszką naciową. Wymaga przede wszystkim półcienistego stanowiska oraz lekkiej, żyznej i bogatej w próchnicę gleby. Warto miejsce pod trybulę wzbogacić dobrze rozłożonym kompostem. Jej atutem jest także tolerancja w zakresie poziomu pH podłoża. Toleruje poziom pH w granicach około 5,0-8,0. Roślina lubi wilgoć, tak więc należy zadbać o to, aby gleba całkowicie nie wysychała, zwłaszcza podczas suszy. Zioło wysiewamy już w kwietniu, wprost do gruntu, najlepiej w rzędach oddalonych od siebie o około 20 cm. Przy utrzymaniu odpowiedniego poziomu wilgotności, nasiona zaczną bardzo szybko kiełkować. Po około 6-8 tygodniach nadaje się już do zbioru. Zbieramy młode liście nim roślina zakwitnie.

Pamiętajmy, że wysiewając trybule kilkakrotnie przedłużamy możliwość korzystania ze świeżego ziela. Przy jej uprawie należy uważać na mszyce, które często ją atakują. Mszycę możemy zwalczać stosując wywar z wrotyczu bądź bylicy piołunu. Dobrym sposobem walki z tym szkodnikiem jest także zastosowanie roztworu z szarego mydła. Jeżeli nie posiadamy ogrodu, działki, trybulę można uprawiać np. na tarasie oraz balkonie stosując skrzynki, kontenery, doniczki oraz inne pojemniki. Zdecydowanie powinna się ona znaleźć w ogródku ziołowym, jaki niewątpliwie należy się każdej Pani domu, chcącej tworzyć kuchnię w oparciu o własne zioła, dostarczające zróżnicowanych smaków i aromatów. Można się także pokusić o uprawę trybuli w domu, jednak w tym przypadku nie będzie już tak łatwa w uprawie, jak w przypadku uprawy w gruncie. W warunkach domowych należy zapewnić jej temperaturę na poziomie około 15 °C i dużo światła. Może sobie poradzić na chłodniejszym parapecie. Koniecznie należy utrzymać tak istotną dla rośliny wilgotność. Skuteczna uprawa zioła w mieszkaniu daje możliwość korzystania z jej walorów smakowych przez cały rok. Należy wiedzieć, że trybula jest najbardziej wartościowa, gdy jest świeża. Ciężko się przechowuje. Nie warto jej suszyć, gdyż suszenie pozbawia ją smaku i aromatu.

Trybula ogrodowa to cenna roślina przyprawowa o korzenno – słodkawym smaku. W czasach starożytnych rozpowszechniona w kuchni greckiej i rzymskiej, a obecnie najbardziej popularna w kuchni francuskiej, holenderskiej oraz angielskiej.

W naszym kraju rzadziej stosowana, więc nie łatwo ją zakupić. Lepiej samemu ją uprawiać, aby nie tracić czasu na poszukiwania. Dzięki własnej uprawie każdego dnia można korzystać ze świeżych listków, dzięki czemu potrawy będą bardziej aromatyczne. Ziele trybuli bardzo szybko traci wysoki poziom swojej aromatyczności. Jej zaletą jest pogłębianie aromatu innych ziół. Doskonale uzupełnia się ze szczypiorem, estrogenem, bazylią oraz pietruszką. Wykorzystywana m.in. do zup, sałatek, sosów, potraw jajecznych, omletów, drobiu, farszów, masła ziołowego, często zastępując pietruszkę.

Biorąc pod uwagę jej właściwości lecznicze to wynikają one przede wszystkim z zawartości substancji o dobroczynnym wpływie na organizm człowieka. W składzie ziela, kwiatów, korzeni znajduje się m.in. witamina C, wapń, żelazo, karoten, olejek lotny. Wpływa ona pozytywnie na problemy trawienne, łagodzi wzdęcia oraz wzmacnia odporność.

Trybula to jednoroczne zioło, które z pewnością zasługuje na większe rozpowszechnienie. Ze względu na łatwość uprawy oraz wysoką wartość użytkową powinna znaleźć się w każdej kuchni i wzbogacić ją o specyficzny i bardzo ulotny aromat.

http://www.swiatkwiatow.pl/