Mit brązowego cukru

Powszechnie panuje przekonanie, iż brązowy trzcinowy cukier jest zdrowszy niż biały. Czy naprawdę tak jest? Mało kto wie, że jest spory haczyk w tej miejskiej legendzie. Brązowy cukier nie jest wcale dużo mniej toksyczny dla ludzkiego organizmu niż jego biały kolega. Już wyjaśniam dlaczego.

Sacharoza posiada zero wartości odżywczych i w dodatku jest substancją silnie zakwaszającą ludzki organizm. Gdy dostanie się do naszego organizmu narusza homeostazę, delikatną równowagę kwasowo- zasadową organizmu.

Co to znaczy?

Tak jak musimy mieć stałą temperaturę ciała 36,6 stopni Celsjusza (i by ją utrzymać ciało włącza w niekorzystnych warunkach mechanizmy obronne jak np. pocenie się gdy jest gorąco, drżenie mięśni gdy zimno), tak samo musimy mieć stałe parametry naszych płynów ustrojowych. Prawidłowe pH ludzkiej krwi to 7,365 w skali 0-14, a więc lekko zasadowe.

Gdy wkładamy do buzi zakwaszający pokarm (cukier, kawa, pieczywo, produkty odzwierzęce) poziom pH naszej krwi ulega obniżeniu. Aby zapobiec katastrofie (przy pH krwi równym 6,95 następuje śpiączka cukrzycowa i śmierć) organizm musi wyrównać parametry pH pobierając z tkanek alkalizujące minerały, a tych są cztery: wapń, magnez, potas i sód. Organizm zajęty trawieniem zaburzającej jego czynność obcej substancji nie jest w stanie chronić nas w tym momencie przed innymi atakami z zewnątrz.

Jedna łyżeczka sacharozy dostarczona do organizmu powoduje wyłączenie systemu immunologicznego na kilka godzin. Nie ma znaczenia czy był to cukier biały czy brązowy, z buraka czy trzcinowy. Jesteśmy przez cały ten czas bezbronni jak niemowlę wobec atakujących nas wirusów i bakterii, a także tych mieszkających w środku nas i czekających na dobry moment do ataku (np. wirus opryszczki wargowej herpes simplex).

Wszyscy wiedzą to, co powszechnie nagłośniły media: „kawa wypłukuje magnez z organizmu”. Kawa nie jest wyjątkiem! Pisałam na ten temat już wcześniej odpowiadając na pytanie czy cukier szkodzi i dlaczego. Wszystko co zakwasza organizm wypłukuje czy raczej mówiąc bardziej obrazowo kradnie magnez (a także pozostałe alkalizujące minerały czyli wapń, potas i sód) z naszego organizmu. Cukier też jest takim złodziejem – i to bez względu na to czy jest to cukier biały, brązowy czy w jakimkolwiek innym kolorze on by nie był. To jest ten sam związek chemiczny czyli sacharoza i inny nie będzie, nie dajcie się nabrać!

Sathia Sai Baba zwykł mawiać, że trucizna wlana do szczerozłotego pucharu wysadzanego drogocennymi kamieni nie traci przez to swoich trujących właściwości. Brązowy cukier jest właśnie taką trochę trucizną wlaną do złotego pucharu.

Biały rafinowany cukier to czysta sacharoza: zostaje on w procesie produkcji poddany procesowi rafinacji – jest oddzielona od niego melasa, a kryształki są wybielane chemikaliami takimi jak kwas mrówkowy, dwutlenek siarki czy kwas fosforowy (tak, ten sam co w reklamowanym żelu do czyszczenia toalet oraz… w popularnym brązowym napoju gazowanym). Uwaga wegetarianie: w procesie oczyszczania białego rafinowanego cukru używa się ości pstrąga. Cukier nie jest produktem wegetariańskim ani wegańskim!

Cukier brązowy nierafinowany różni się natomiast od białego tym, że jego produkcję zakończono przed etapem oddzielenia od jego kryształków ciemnobrązowej melasy. W melasie zawarte są oczywiście pochodzące z pierwotnego surowca roślinnego niewielkie ilości takich minerałów jak żelazo, wapń, fosfor, potas czy magnez. Te niewielkie ilości minerałów nie czynią jednak z brązowego cukru czegoś zdrowego.

Jeśli do szklanki z jakąś szkodliwą substancją dodasz kilka kropli soku ze zdrowej bądź co bądź cytryny, to czy taki napój zrobi się od tego „nieco zdrowszą” substancją? Zapewne nieco tak, ale czy bezpieczne byłoby jej wypicie? Tak samo jest z brązowym cukrem: sam fakt, iż jest nieco mniej rafinowany i zawiera melasę (a wraz z nią niewielkie ilości minerałów) nie czyni z brązowego cukru substancji ani zdrowej ani bezpiecznej. Nie ma zdrowej sacharozy, tak jak nie ma np. zdrowej kokainy lub zdrowych papierosów!

Sacharoza spożyta w każdej postaci wyrządza w organizmie szkody.

Ponadto niektóre gatunki brązowego cukru to zwykły rafinowany biały cukier, zabarwiony tylko karmelem (czasem melasą) – producenci się zorientowali, że jest moda na brązowy „zdrowy cukier”, zatem zaczęli barwić rafinowany biały cukier na brązowo i sprzedawać go naiwnym ludziom jako „zdrowy”, dorabiając się kosztem nieświadomych i nie podejrzewających niczego konsumentów.

Podobnie zrobili piekarze gdy nadeszła moda na ciemne pieczywo – zaczęli zabarwiać karmelem pieczywo upieczone z białej mąki i posypywać je nasionkami po wierzchu, aby nabrało wyglądu „zdrowego, ciemnego pieczywa”.

Jeszcze raz powtarzam: nie ma czegoś takiego jak zdrowa sacharoza, nie ma czegoś takiego jak zdrowy cukier.

Marlena akademiawitalnosci.pl

https://hipokrates2012.wordpress.com/

Cukier a nasze zdrowie

Cukier biały, rafinowany, syrop glukozowo-fruktozowy – czy cukier jest zły? Oczywiście! Co to tego nie ma żadnej wątpliwości. Już na początku lat trzydziestych XX wieku naukowcy odkryli, iż komórki nowotworowe, aby móc się rozwijać – potrzebują glukozy! Stąd wynika, iż nadmiar glukozy w diecie sprzyja rozwojowi nowotworów.

Cukier niszczy komórki odpornościowe – z tego względu osłabia odporność. Dzieci mają słabszy układ immunologiczny niż dorośli, dlatego też – jeżeli podajesz swojemu dziecku cukier – osłabiasz jego odporność jeszcze silniej. Nawet niewielkie ilości cukru, podawane regularnie, są w stanie doprowadzić do osłabienia systemu immunologicznego, a słaby układ odpornościowy to łatwość zapadania na infekcje, ale również otwarta droga dla chorób cywilizacyjnych i zwyrodnieniowych.

Cukier rafinowany jest przyczyną plagi nadwagi i otyłości. Nasz organizm w nocy robi porządki i wszelkie nadmiary węglowodanów, które zostały spożyte w ciągu dnia przemienia w tkankę tłuszczową, którą gromadzi na „ciężkie czasy” – miało to duże znaczenie w czasach prehistorycznych, kiedy głód był czymś normalnym. Jednakże nadmiary tłuszczu, szczególnie u naszych dzieci, w Europie Środkowej w XXI wieku raczej nie posłużą jako zapas paliwa na przeżycie kolejnej ciężkiej zimy…

Spożycie cukru przyczynia się do podwyższenia poziomu cholesterolu i trójglicerydów w surowicy krwi, a stąd już prosta droga do chorób cywilizacyjnych i degeneracyjnych.

Cukier sprawia, iż dobroczynne bakterie, obecne w naszych jelitach – giną, gdyż odżywiają się one BŁONNIKIEM pokarmowym, a nie cukrem prostym, jakim jest glukoza czy fruktoza, obecna w powszechnym białym (ale też brązowym) cukrze. Cukry proste są idealną pożywką dla grzybów, które mogą zasiedlić nasze jelita, gdy będziemy regularnie i systematycznie dostarczać do naszego organizmu nawet niewielkie ilości cukru w diecie. Najbardziej znanym grzybem jest Candida Albicans – drożdżak, który z jelit potrafi przedostać się do wielu komórek w naszym organizmie (mówimy wtedy o drożdżycy układowej), osłabia naszą odporność, uśmierca dobroczynne bakterie jelitowe (które wytwarzają witaminy z grupy B, witaminę K, wzmacniają nasz system immunologiczny). Naukowcy odkryli, iż w wielu pobranych do badań histopatologicznych komórkach nowotworowych znajdują się właśnie strzępki Candidy.

Nie muszę chyba wspominać, iż cukier przyczynia się do wystąpienia próchnicy. Jeżeli chcemy, aby zęby naszych dzieci były mocne – zrezygnujemy całkowicie z podawania cukru.

Cukier jest produktem wysoko przetworzonym, silnie rafinowanym. Powszechny u nas w kraju cukier powstaje z buraka cukrowego – warzywa, które samo w sobie jest zdrowe! Jednakże na drodze obróbki przemysłowej ze zdrowego, pełnego w składniki odżywcze i minerały warzywa – powstaje produkt nie sprzyjający zdrowiu. Jeżeli spożywamy pokarmy całościowe, np. suszone daktyle, które przecież są równie słodkie jak cukier – nasz organizm, aby je strawić, wykorzystuje substancje mineralne, witaminy, mikro- i makroelementy, które daktyl, jako produkt całościowy, zawiera. Cukier, który jest oczyszczony ze wszystkiego (to czysta sacharoza), podczas trawienia będzie „kradł” z naszego organizmu minerały, aby mógł być strawiony. Niestety – do strawienia cukru potrzebny jest wapń, który nasz organizm będzie pobierał z zębów i kości, jak również witaminy z grupy B, które sprzyjają koncentracji, ułatwiają uczenie się i zdobywanie wiedzy. Spożywanie cukru osłabia więc naszą pamięć, sprzyja lenistwu.

Cukier uzależnia jak narkotyk. Gdy spożywamy cukier w naszym mózgu wytwarzają się „hormony szczęścia”, których poziom szybko opada, gdy poziom cukru we krwi się obniża, i .. dlatego mamy ochotę na kolejną i jeszcze jedną… kostkę czekolady czy cukierka.

Podsumowując – cukier sprzyja nadwadze, otyłości, cukrzycy, miażdżycy, obniża odporność, może być przyczyną mutacji genowych, a co za tym idzie – powoduje raka. Nawet niewielkie ilości cukru, jeżeli spożywane są regularnie – są szkodliwe.

http://dziecisawazne.pl/