Dna moczanowa – rośliny, które zwalczą nadmiar kwasu moczowego

Nadmierne stężenie kwasu moczowego w organizmie to obecnie bardzo powszechna przypadłość. Niezdrowy tryb życia i złe nawyki żywieniowe to główne czynniki, które powodują gromadzenie się odpadów metabolicznych w naszej krwi. Na szczęście istnieją rośliny, których naturalne właściwości pomogą Ci uporać się z nadmiarem kwasu moczowego. Przeczytaj, jakie rośliny mają bezpośredni wpływ na obniżenie kwasu moczowego.

Rośliny – Naturalne sposoby na nadmiar kwasu moczowego

Obecność kwasu moczowego w organizmie jest czymś naturalnym i nie jest powodem do niepokoju, dopóki jego stężenie pozostaje w normie. Nieprawidłowa dieta sprawia jednak, że w organizmie odkładają się puryny, czyli produkty rozkładu protein znajdujących się w mięsie, kawie czy alkoholu.

Jakie są skutki nadmiernego stężenia kwasu moczowego? Są to między innymi dna moczanowa, bóle stawów i stan zapalny, a w skrajnym przypadku nawet uszkodzenie wątroby lub nerek.

Inne zagrożenia, o których warto pamiętać to podwyższone pH, które może skutkować uszkodzeniem organów wewnętrznych, obniżeniem odporności, chronicznym zmęczeniem i osłabieniem, a nawet większą łamliwością kości.

Co w takim razie możesz zrobić, aby uniknąć tych wszystkich komplikacji? Zacznij od ograniczenia spożycia czerwonego mięsa, białek i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, alkoholu, soli, cukru, mąki i gazowanych napojów.

Z drugiej strony wzbogać swoją dietę w warzywa, owoce i zboża, a zwłaszcza truskawki, cytrusy i owies. Pamiętaj także, że istnieją rośliny, których lecznicze właściwości mogą pomóc Ci uporać się z kwasem moczowym. Nie zastąpią one leków, ale lecznicze napary spożywane codzienne to świetne uzupełnienie diety oraz sposób na oczyszczenie organizmu. Oto najskuteczniejsze w walce z kwasem moczowym rośliny lecznicze:

1. Rośliny o działaniu moczopędnym

3#:rośliny.jpg

Napary ze skrzypu, mniszka czy karczocha to rośliny moczopędne, co pozwala na pozbycie się toksyn i nadmiaru wody z organizmu, a także na oczyszczenie organizmu, krwi i układu limfatycznego. Pobudzając pracę układu moczowego, szybciej pozbywamy się z organizmu puryny, co hamuje gromadzenie się kwasu moczowego.

Napary te najlepiej jest pić po śniadaniu, a za każdym razem możesz wybrać, który odpowiada Ci najbardziej.

2. Ochronna moc ostropestu plamistego

4#:rośliny.jpg

Jeśli jeszcze nie poznałeś niesamowitych właściwości ostropestu, to czas najwyższy je wypróbować. Ma on bowiem działanie oczyszczające, dzięki czemu chroni wątrobę, a dodatkowo wspomaga jej regenerację, syntezę białek oraz zamianę amoniaku w mocznik. Rośliny te, dzięki wysokiej zawartości przeciwutleniaczy, zapewniają oczyszczenie organizmu z puryn oraz nadmiaru innych substancji. Dlaczego warto zacząć dzień od kubka naparu z ostropestu? Dzięki właściwościom tej rośliny zapobiegniesz wielu dolegliwościom i schorzeniom. W sklepach ekologicznych czy zielarskich możesz kupić gotowy napar lub ostropest w kapsułkach.

3. Hakorośl, czyli diabelski pazur w walce ze stanem zapalnym

5#:rośliny.jpg

Hakorośl, nazywana też diabelskim bądź czarcim pazurem, to mało znana roślina, jednak idealna na schorzenia związane z wysokim stężeniem kwasu moczowego. Działa ona bezpośrednio na mięśnie i stawy, redukując tym samym stan zapalny. Jest to też świetne remedium na dnę moczanową. Tak jak i pozostałe rośliny lecznicze, możesz kupić ją w sklepach zielarskich i przygotowywać napar, który uśmierzy ból i zwalczy stan zapalny.

http://krokdozdrowia.pl

Reklamy

Ostropest plamisty

Ostropest plamisty (Silybum marianum) powraca jak bumerang na różnych infografikach Akademii Witalności: a to jako pomocny przy oczyszczaniu, a to jako chroniący przed promieniowaniem. Jednak zdecydowanie za mało osób zna i stosuje tę cudowną roślinkę z rodziny astrowatych, na którą popularnie mówimy „oset”. A naprawdę warto. Ma tak silne działanie odtruwające dzięki wysokiej zawartości substancji aktywnych (główne sylimaryny), że potrafi zneutralizować nawet toksyny muchomora sromotnikowego. Lek apteczny Sylimarol polecany na wątrobę oparty jest właśnie na ostropeście plamistym.

Dzisiejsza rzeczywistość nas nie rozpieszcza: stres, leki, promieniowanie, infekcje, alkohol, chemia w żywności, glebie, wodzie i środkach higieny osobistej. Wszystko to prowadzi do znacznego obciążenia naszego żywotnego organu jakim jest wątroba. A tu proszę – taki mały niepozorny oset przychodzi z pomocą i odtruwa! Kosztuje do tego wszystko dosłownie grosze (kilka zł za paczuszkę nasionek, starczającą na ok. miesiąc).

Ostropest jest znany głównie z działania hepatoprotekcyjnego czyli przyjazności dla wątroby (choć na tym nie kończy się lista jego zasług). W niektórych krajach Europy nasiona i wyciągi z tej rośliny zostały nawet wpisane do oficjalnego rejestru leków na marskość wątroby. Odtruwa on bowiem i regeneruje wątrobę zmęczoną lub wręcz zatrutą takimi czynnikami jak:

-nieprawidłowa wysoko przetworzona dieta

– nadużywanie alkoholu, leków farmaceutycznych lub narkotyków

– zatrucie grzybami

– długotrwałe używanie antybiotyków

– chemioterapia

– choroby wątroby (wirusowe zapalenie typu C, marskość, bóle, kamica, stłuszczenie)

– cukrzyca

Co jeszcze potrafi ostropest plamisty?

Okazuje się, że ma także działanie antynowotworowe, pewien składnik sylimaryny, silibinina (która jest głównym aktywnym składnikiem) wykazał in vitro działanie przeciwnowotworowe wobec ludzkich komórek raka prostaty, ludzkich komórek nowotworów sutka (zarówno estrogenozależnych jak i nieestrogenozależnych), ludzkich komórek rakowych szyjki macicy, ludzkich komórek raka okrężnicy oraz komórek raka płuca (drobnokomórkowy oraz niedrobnokomórkowy). Co ważniejsze stwierdzono bardzo niską toksyczność – bez niepożądanych działań ubocznych, nawet przy wysokich dawkach doustnych (w badaniach na myszach i psach: 20 g / kg masy ciała u myszy i 1 g / kg u psów).

Najnowsze badania z początku 2013 r. wykazały też wysokie działanie ochronne sylibininy jeśli chodzi o uszkodzenia skóry wywołane przez promienie UVA i UVB, od fotostarzenia aż po raka skóry. Wyniki te sugerują, że sylibinina może być korzystna w celu usunięcia uszkodzonych promieniami UVA komórek jak też i w profilaktyce raka skóry.

Przyznacie, że to obiecująca alternatywa na nadchodzące lato dla drogeryjnych kremików przeciwko UVA/UVB, nasączonych syntetycznymi i groźnymi dla zdrowia chemikaliami? W połączeniu z olejem kokosowym (zewnętrznie na skórę + ostropest wewnętrznie) będziemy mogli dłużej poleżeć na słoneczku

Co ciekawe substancja wykazała jednocześnie potrójne działanie:
1. powodowała apoptozę (śmierć) komórek zmutowanych promieniowaniem UVA,
2. nie była jednocześnie w żaden sposób toksyczna dla komórek zdrowych
3. przyspieszała naprawę uszkodzonych promieniami UVB komórek, w których nie było złośliwych zmian.

Jak spożywać ostropest plamisty?

Bardzo łatwo: kupujemy nasionka i mielimy je w młynku do kawy pulsacyjnie – dokładnie tak jak robimy to z siemieniem lnianym. Ja z reguły mielę 1-2 porcje i ewentualny nadmiar trzymam w malutkim zamykanym szczelnie słoiczku. Posypywać nim można dosłownie wszystko ponieważ nie ma on określonego smaku: musli, sałatki, warzywa na parze, kanapki itd.

Ponieważ roślinka ma małą toksyczność polecana jest także do długotrwałego spożywania. Osobiście zapobiegawczo stosuję 1-2 łyżeczki dziennie.

Gdzie kupić ostropest?

Nasiona ostropestu można zakupić w sklepach zielarskich, sklepach ze zdrową żywnością, bezpośrednio u hodowcy oraz przez internet.

http://www.akademiawitalnosci.pl/